wtorek, 12 marca 2013

Lepsze jutro ^^

Troszkę zaczyna wiać pustkami na tym naszym śmietniczku ^^

W przeciwieństwie do mojego ostatniego posta, dzisiaj mam bardziej pozytywny nastrój :D.
Może to też dlatego, że jutro wracam do domu. Pasuje w końcu naładować akumulatory:). Odreagować i oderwać się od wszystkiego. Spotkać się z Wami ( będzie tylko brakować Kayoru).
Chociaż tutaj nie zapeszając też zaczyna się układać. Z dnia na dzień małymi kroczkami dostosowuje się do nowej rzeczywistości. Może jednak nie zwarjuje :D

Florence + The Machine - Never Let Me Go


Się nakręciłam ostatnio na tą piosenkę. Wiem, że to nie jest żadna nowość. Kiedyś tam obiła mi się o uszy ale nie zwróciłam na nią uwagi.
Za to ostatnie dwa dni tylko ona mi leci w słuchawkach. Mega kawałek, ma coś w sobie jak dla mnie przynajmniej.

A wracając do mojej obsesji :D
No i  co słychać u mnie w zakresie mani koreańskiej ? :D
Jak narazie nie mogę doczekać się dramy City Conqeust.  Prędzej umrę niż się doczekam. A najgorsze jest to, że się napaliłam czekam i czekam a tu ciągle nic i mnie z tego powodu zaczyna coś trafiać ( i jak człowiek ma być zdrowy i się nie stresować ?!:D)  W każdym razie z racji tego, że potrzebna mi była do przetrwania  jakaś fajna drama z pomocą przybył Lee Min Ho i jego najnowsza drama Faith. W sumie już wcześniej chciałam ją sobie obejrzeć, ale nie mogłam się zebrać bo zawsze było coś. Jednak będąc dopiero przy początku to już teraz wiem, że Lee Min Ho kolejny raz udowodnił, że warto go ubóstwiać ^^. Drama jest naprawdę fajna i warta zalukania. Chociaż napewno nie zachwyci mnie tak jak City Hunter to i tak będzie jednym z moich faworytów ( jakże mogło być inaczej skoro to Lee Min Ho :D) Ale wyłączając jego osobę, to reszta bohaterów też jest ciekawa i ( jak narazie ) nie denerwująca np. partnerująca Min Ho Pani Doktor . Noo w każdym razie polecam Wam moje Dziewuszki. Uff ale się rozpisałam, no ale to dlatego, ze nie mam z kim się podzielić moimi wrażeniami :D Znacie to uczucie :D
A jak tam u Was ? Macie do polecenia coś ciekawego do oglądniecie ? :)

Chociaż wracając do dzielenia się wrażeniami. To odniosłam ostatnio w tym zakresie mały sukces ^^ Po trzech latach wiercenia dziury w brzuchu K i P w końcu udało mi się im wkręcić parę k'popowych kawałków. Chociaż podejrzewam, że to krótkotrwały zapał ( dalej nie będę miała o czym z nimi rozmawiać :D). 
W każdym razie K jest totalnie zakochana w Big Bang - Haru Haru. Dzwoni teraz do mnie z pretensjami, że nic nie robi tylko na okrągło tego  słucha bo nie może przestać :D. A mi się dziwiła wcześniej jak może mi się coś tak wkręcić :D.

Więc na koniec i dla przypomnienia.
Big Bang - Haru Haru.

Boozer.

poniedziałek, 4 marca 2013

Pomocy ...!

Na wstępie ostrzegam, że post jest pisany pod wpływem emocji i to nie tych pozytywnych, więc wątpię czy wyjdzie z tego coś fajnego i  konkretnego.
No więc...AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Jak mnie zaraz coś tu na miejscu nie trafi to będzie cud!
Ok..jestem zdeczka skołowana!
Ta praca licencjacka mnie już całkowicie dobije...Brak jakiegokolwiek skupienia. Nie jestem wstanie z siebie nic wykrzesać. Chociaż porównując moje wczorajsze wypociny do dzisiejszym to i tak poezja.
Już człowiek zadowolony, w miarę dobrze to wychodzi  a tu bum! jeden telefon, który potrafi wyprowadzić z równowagi i  całe skupienie szlak trafił.
Zmęczona...niewyspana.. a to w niczym nie pomaga.
Chyba wręcz przeciwnie.
A spróbować coś w Polsce załatwić przez telefon ( dodzwonić się !) czy internet to już całkowicie masakra. Nawet z takimi drobnostkami jak bilety. Po co oni podają nr telefonu na swoich stronach internetowych czy takie informacje z udogodnieniami jak rejestracja online jak i tak nic z tego...Jak i tak trzeba wszystko załatwiać osobiście. Bez sensu, logiki i przemyślenia.
To co potrafią ludziom podnieść ciśnienie to się w głowie nie mieści.
Aha i jeszcze jedno faceci to jedne wielkie chamy ( nie no przesadzam, ale trafił mi sie taki jeden :D )
że aż ręce opadają. .. No bo skoro jestem jedną dziewczyną to JA się mam dostosować. BUC!!
Aż mi się nie chce o tym pisać.

Także tak w wielkim skrócie zaczął mi się tydzień..Yupii... Mam nadzieję, że chociaż reszta tygodnia będzie mnie wkurzająca.
Boozer.