Po dłuższym czasie w końcu chwila oddechu, gdzie mogę leniuchować do woli i poświecić czas tylko dla siebie ( niestety nie na długo).
Siedzę sobie teraz spokojnie popijając kawkę a w słuchawkach gra mi Block B -Nillili Mambo ( dzięki Anako... :D) Boże juz dawno nie bylam tak szczęśliwa i wyspana :D.
I to niesamowite uczucie kiedy po dłuższym czasie mam otworzone w przeglądarce 100tys. youtubowych stron i nie wiem na co mam się pierwsze skusić i oglądnać. Kocham to!!
Uczucie oderwania się od wszystkiego i przeniesienia się w całkiem inną rzeczywistość. Nikt i nic nie uspakaja mnie i nie poprawia mi tak humoru jak pooglądanie i posłuchanie sobie czegoś związanego z k'popem. Za wszczepienie u mnie tego uzależnienia będę Ci Kayoru dziękować chyba do końca życia:D. Chociaż z drugiej strony ma to swoje minusy ( nie wiem czy można to tak określić ). Kiedy przez ten miesiąc ambitnie trzymałam się od tego wszystkiego co związane ( szeroko powiedziane ) z k' popem nagle nie miałam za bardzo co robić na internecie a co za tym idzie zaczęło mi się nudzić wiec zaczęłam częściej wychodzić z domu i do ludzi ( O Boże jak to zabrzmiało, ale nie potrafię tego ująć inaczej. Podejrzewam,że wy będziecie wiedzieć o co mi chodzi). Z tych nudów nawet zabrałam się porządnie i w końcu za studiowanie :D Mniemam, że gdybym dalej śliniła się do monitora oglądając jakieś nieziemskie koreańskie dramy czy teledyski to ciężko by mi było przebrnąć przez tą sesje ( a i tak nie było mi łatwo ). W każdym razie chodzi mi o to że pomijając to wszystko ( np. może nie byłabym tak aspołeczna :D! ) to i tak kocham to moje małe nie małe uzależnienie.
Momenty takie jak te, kiedy słucham sobie muzyki ( na teledysku śmigają mi boscy SuJu ) i czekam z niecierpliwością i utęsknieniem na nowa dramę z Kim Hyun Joong są bezcenne i warte oblania studiów ( nie to taki żarcik :D ). Podejrzewam, że wiecie dokładnie o co mi chodzi.
Teraz może troszkę mniej filozoficznie ;)
Wrzucam trzy pioseneczki, które słucham non stop przez ten weekend. Jak dla mnie bardzo relaksujące ;)
No i na koniec wisienka na torcie wczorajszego wieczoru jak zwykle chłopaczki nie zawiedli i udowadniają ciągle ze warto ich wielbić :D ( tak na marginesie Zhou Mi nagrał też fajny kawałek do tej płyty pt." Distance Embrace")
Dobrze na spokojnie siąść i się oderwać od wszystkiego. Zwłaszcza, że od poniedziałku pasuje się wsiąść w końcu za prace licencjacką no i uporać z tymi moimi jak na ten moment wielkimi problemami. Jednak taki weekend był mi bardzo potrzebny. Parę rzeczy ważnych przemyślałam, dużo poleniuchowałam. Chociaż jak to określiłyśmy ostatnio mamy tendencje do zadręczania się więc podejrzewam, że na długo nieoderwę się od moich depresyjnych myśli. Mam nadzieję, że dotrwałyście do końca mojego wołającego o pomstę do nieba wpisu:D. Jak narazie na tym kończę. Czekam na kolejny weekend, w którym się spotkamy naładujemy akumulatory i co najważniejsze wzajemnie podobijamy :D
Saranghae moje Kochane :**
Boozer.
Boozerku nawet nie wiesz jak ja się cieszę że to już koniec sesji!! Nilili Mambo to zasługa Kayoru :) a mówiłam jej absolutnie nic mi nie pokazywać kiedy jest sesja :) To masz przyjdzie taka i zacznie wkręcać :) No ale wybaczam oczywiście:* Ja dopiero zacznę to wszystko ogarniać bo mam zaległości. Ale już mam ochotę na jedną dramę i na pewno ją oglądnę!! (oczywiście wcześniej przy sesji pokazała mi zwiastun Kayoru!)P.S Jak tu jej nie udusić?? Piosenki fajne ale muszę nad nimi jeszcze posiedzieć. O pracy licencjackiej to wole nawet nie myśleć. Idioci są w mojej szkole i tyle ale to na weekendzie reszta opowieści... :) Czekam na was Saranghae:**
OdpowiedzUsuńTo widzę , że weekend zapowiada się ciekawie :D Pracą licencjacką się nie martw bo na każdej uczelni znajdą się idioci.
OdpowiedzUsuńA co do Kayoru to chyba jej powołaniem jest nas rozpraszać, dba o to żeby nam się za bardzo nie nudziło :D
Aaaaaa cudowna ta Kayoru, prawda? ;) Dobrze, że ja się uczę wizażu! Jakbym miała tak na poważnie się uczyć, jakiś durnot, to wszystko bym pooblewała xD U mnie to i tak ciężko idzie z ogarnięciem spraw technicznych (chyba tak można nazwać różnego rodzaju projekty) i angielskiego. Nie posiadam tak silnej woli jak wy, wiec pozwalam sobie na wszystko ;P Jestem jak takie piórko na wietrze, gdzie zawieje tam polecę... hahahaha. Co za tym idzie: macie mnie abym przypominała Wam jak się cieszyć życiem! Jak to G-Dragon śpiewa "Why so serious?" ;)
OdpowiedzUsuńTak a propos, rozumiem o co Ci chodzi Boozer z kpop'em, ale i tak kocham więc pozostaje mi się tylko z tym pogodzić i nadal Was wkręcać (chociaż już nawet nie muszę) abym nie czuła się samotnie!
Co do piosenek, to pomyślałam sobie jedno: że słuchasz jak zawsze czego innego niż ja, więc moja lista ulubionych piosenek się ciągle powiększa. Huh Gak jest cudownie słodki i ma nieziemsko wspaniały głos!
Why so serious? :D uwielbiam to zdanie po 1. kojarzy mi się ze Ś.P aktorem Heath Ledgerem którego nie wiem czemu ale bardzooo lubię :) 2. poza tym teraz jeszcze z GD. Crayon -> wkręca mi się ta piosenka.
OdpowiedzUsuńAnako * jak zwykle sklerotyczka :D
Usuń